Gmina uniknie milionowych strat

Kłobucki magistrat osiągnął 101 proc. wskaźnika efektu ekologicznego. Taką informację podał na sesji burmistrz Jerzy Zakrzewski. To niezwykle ważna wiadomość dla wszystkich mieszkańców gminy. Zwrot kilku milionów złotych oznaczałby finansową katastrofę urzędu.

Jeszcze niedawno wiele osób drżało na myśl o możliwym nieosiągnięciu efektu ekologicznego. Urzędowi groził zwrot dotacji w wysokości blisko 5 mln zł. Wszystko przez mieszkańców wsi, którzy niechętnie podłączali swoje posesje do kanalizacji. Czasu pozostawało naprawdę niewiele, bo ostatniego maja mijał termin na uzyskanie efektu. Zegar tykał, a coraz więcej ludzi zaczynało widzieć przyszłość finansów gminy w czarnych barwach. Dość nieoczekiwanie na ostatniej sesji rady w Kłobucku, wszystkich uspokoił burmistrz Jerzy Zakrzewski.

Myślę, że to informacja ważna nie tylko dla radnych, ale i wszystkich mieszkańców naszej gminy. Mogę państwu powiedzieć z pełną świadomością, że osiągnęliśmy efekt ekologiczny. Uprzedzając pytania jakim cudem, gdzie jeszcze nie tak dawno nie mieliśmy tego efektu. Udało nam się kilka rzeczy przeforsować w wojewódzkim funduszu ochrony środowiska. Mianowicie: zaliczenie osiedla w Kamyku, które nie było realizowane z tego zadania, ale uznano to za wspólne zadanie, z uwagi na to, że osiedle będzie włączone do systemu, który dzisiaj jest realizowany. Dzięki temu uznano kolejne sto osób, które się podłączyły. Dodatkowo bardzo dobry wskaźnik przyłączenia się Polomarketu dał nam znaczącą liczbę RLM-ów – wyjaśniał burmistrz.

Były to dwa główne powody tego, że wskaźnik przyłączeń radykalnie wzrósł. Trzecim istotnym warunkiem było uwzględnienie tzw. ”sięgaczy” które stworzyły dla mieszkańców możliwość dodatkowych przyłączy.

Dzisiaj mamy 101 proc. wskaźnika efektu ekologicznego – skwitował Zakrzewski.

Witold Dominik pogratulował burmistrzowi osiągnięcia efektu, cieszył się, że gmina nie poniesie kosztów z tytułu jego nieosiągnięcia.

Uważam, że to to taki pozytywny majstersztyk gospodarczy, także gratuluję – powiedział Aleksander Tokarz.

Janusz Soluch, pełniący funkcję przewodniczącego Koalicji Samorządowej, zaznaczył, że należałoby podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w osiągnięcie efektu, a zwłaszcza sołtysom i radom sołeckim.

Taka praca i codzienne upominanie dało skutek. Najważniejsze, że osiedle, dzięki staraniom burmistrza, zostało włączone do sieci – dodał Soluch.

Po chwili Jerzy Zakrzewski przyznał, że popełnił małe faux-pas.

Wszyscy dziękują mnie, a to nie jest tylko moja zasługa. To praca wydziału ochrony środowiska, obecnej pani sekretarz i wszystkich pracowników urzędu, bo to jest praca zbiorowa – oznajmił burmistrz.

Wiceprzewodniczący rady gminy, Józef Batóg przypomniał, że radni również angażowali się w tę sprawę.

Oczywiście największa praca wykonana została przez pracowników burmistrza, ale radni byli również zaangażowani w całym okresie uzyskiwania efektu – na zakończenie powiedział Batóg.

Oczywiście ta informacja nie oznacza dla mieszkańców, którzy nie podłączyli swoich posesji do kanalizacji, że zostaną zwolnieni z tego obowiązku.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

Miejska TV