Radny ”pogroził” policji

Zygmunt Bełtowski odebrał kilka telefonów z zapytaniem: ”Dlaczego karze się mieszkańców, a policję nie?”. Sam radny gminy Kłobuck ”pogroził” ręką na widok patrolu, który ”przemknął” przez Białą w terenie zabudowanym z prędkością, która według niego przekraczała tą dozwoloną.

Na ostatniej sesji rady miejskiej w Kłobucku pojawił się naczelnik Wydziały Prewencji Komendy Powiatowej, Andrzej Tobolski. Przedstawił radnym najnowsze wytyczne związane z przygotowanej mapy zagrożeń dla całego powiatu. W związku z tym radni mięli okazję zobaczyć interesujące dane dotyczące głównie gminy Kłobuck. Po prezentacji, przyszedł czas na pytania do naczelnika, które mogli zadawać radni. Jeden z nich zwrócił uwagę na pewne zdarzenie, które miało miejsce w Białej.

W sobotę wie Pan kto miał patrol na terenie Białej. Byłem osobiście na ulicy Strażackiej. Jeszcze ”pogroziłem” im. Jadąc od kierunku Kopca, no nie mogłem tego zmierzyć, ale minimum 80 km/H było. Za jakąś godzinę wracali i tak samo. Po co on wyjeżdża w teren? Po co patroluje? Patrol ma obserwować co się dzieje w rejonie. Jak on przejedzie 80 km/H to szkoda paliwa. Lepiej zostawić takiego w komisariacie, niech nie robi kosztów policji. Jak wyjeżdża to powinniście mu zwrócić uwagę, że patrol jest od tego, by patrolował dane ulice, sołectwa, a nie tylko zrobić ilość kilometrów i gdzieś w ”dziurze” sobie posiedzieć – mówił oburzony Zygmunt Bełtowski.

Radny zwrócił też uwagę na to, że mieszkańcy nie mają zastrzeżeń do drogówki, mimo że płacą mandaty. Podkreślił, że ci nie przekraczają dozwolonej prędkości i jeżdżą bardzo ”kulturalnie”.

Andrzej Tobolski przyjął te uwagi do wiadomości. Oznajmił, że przeanalizuje jaka to była sytuacja.

Kwestia zbadania prędkości, czy też zasadności. Pamiętajmy również, że zwykle są to patrole interwencyjne. Nie znam okoliczności. Wyjaśnię to. Czasem są sytuacje, gdy potrzebna jest pilna interwencja, wtedy powinien użyć sygnałów dźwiękowych i jechać na zdarzenie, by reakcja była jak najszybsza, natomiast takie zachowanie jest naganne – powiedział Tobolski.

Funkcjonariusz kłobuckiej policji zaznaczył, że jeśli był to przypadek nieuzasadniony, to zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

Miejska TV