Kłobuck
 Jak zawodowiec, to z Dwójki

Jeśli myślicie, że w ciągu kilku godzin trudno zażyć w naszym powiecie wielu wrażeń jednocześnie, to jesteście w głębokim błędzie. To, że się da, udowodnił ostatnio Zespół Szkół nr 2, zapraszając gimnazjalistów na Dni Otwarte i serwując im cały wachlarz atrakcji – od modnej fryzury, przez matematyczne zagadki, kulisy prowadzenia biznesu aż po relaks i pachnącą kawę w klimatycznej kawiarence.

Takich Dni Otwartych jeszcze tutaj nie było. Już w ubiegłym roku Dwójka postawiła na konwencję Dnia Zawodowca, prezentując umiejętności praktyczne swoich uczniów i włączając w działania gimnazjalistów. Tym razem impreza miała jeszcze większy rozmach – w każdej z pracowni działo się coś ciekawego. Nic dziwnego, że szkołę w ciągu dwóch dni odwiedziło ponad 250 gimnazjalistów.

 Poznaj swego pracodawcę

Na młodych ludzi już na wejściu czekała ciekawostka – tym razem w Dniach Otwartych udział wzięli również pracodawcy, którzy zachęcali do odbywania praktyk w swoich zakładach pracy. Wszytskie firmy dały się już dobrze poznać w powiecie, bo gościły tu Garnirex, Embis, Stollido, Jędrycha, Miejska Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu oraz Jamar, z którym szkoła już od 2015 roku prowadzi wspólnie dwa duże projekty. Można więc było porozmawiać ze swoim potencjalnym pracodawcą i dowiedzieć się czegoś więcej o pracy w takich zawodach, jak kamieniarz, piekarz, obuwnik, stolarz czy wędliniarz, elektromechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, operator maszyn i urządzeń przemysłu spożywczego, elektryk czy ślusarz.

 Jedz, pij, zwiedzaj

To dopiero początek atrakcji – za chwilę czekała degustacja wystawców, czyli pachnące pieczywo firmowane przez MSZiZ w Kłobucku i smakowite kabanosy firmy Jędrycha. Posileni gimnazjaliści mogli iść dalej, prosto do sali, sprawdzali, jak poradzą sobie w bezlitosnym świecie biznesu. Tutaj trwała gra w symulacyjną firmę handlową, a młodszych kolegów pod opiekę wzięli uczniowie ZS 2. Przyszli handlowcy i ekonomiści mieli też do dyspozycji całą pracownię, zamienioną tymczasowo na sklep. Prawdziwym hitem okazały się warsztaty z ozdobnego pakowania prezentów, przeprowadzone przez Piotra Szymczyńskiego, właściciela kłobuckiej kwiaciarni „Danusia” przy ulicy 11 Listopada.

 Dla każdego coś

Inna z pracowni stanowiła istny raj dla przyszłych stolarzy i mechaników. Można było nie tylko posłuchać o kulisach tej pracy od nauczycieli zawodu, ale też przyjrzeć się stolarskiej ekspozycji, przygotowanej specjalnie na tę okazję. Coś dla siebie znaleźli też w szkole humaniści – na nich czekały polonistyczne gry interaktywne, zagadki i ciekawostki. Miłośnicy historii mogli obejrzeć przygotowane wcześniej filmy i prezentacje oraz wymienić poglądy podczas dyskusji o problemie uchodźctwa w Europie. Językowcy także wyszli ze szkoły usatysfakcjonowani – na nich czekały filmy o Wielkiej Brytanii i zabawna scenka o tym, jak bardzo przydanta jest znajomość języków. Nie zabrakło również przyjemności dla umysłów ścisłych, one mogli sprawdzić się w turnieju sudoku w pracowni matematycznej. Pasjonaci geografii mieli natomiast okazję do wzięcia udziału w quizie „Poznaj swój region”, a w charakterze niespodzianki czekał seans hipnotyczny.

 Kawa na finał

Na tym nie koniec atrakcji. Po całym komplecie wrażeń, młodzież mogła skorzystać z usług tutejszych fryzjerek, a chętni zajrzeć na zaplecze pracowni gastronomicznej. Gwoli ciekawostki, warto dodać, że wypiekane tutaj rogaliki i bułeczki cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że ostatecznie zużyto na nie 35 kilogramów mąki. Przysłowiową wisienką na torcie była wizyta w zaimprowizowanej przytulnej kawiarence „Zakątek”, gdzie, oprócz aromatycznej kawy i świeżo wypiekanych słodkości, królowały języki obce. Można więc było wziąć udział w zabawie językowej, a nawet zostać obsłużonym po angielsku lub niemiecku. Przyjemny klimat najwyraźniej przypadł do gustu młodzieży, bo chętnie zatrzymywała się tutaj na dłużej, rozkoszując smakami i aromatami.

 Milena Kościelniak

 

Miejska TV