Opatów
 ”Nasza Szkoła” kontra urząd w Opatowie

Na ostatniej sesji rady gminy Opatów odbyło się spotkanie poświęcone kontroli jaką przeprowadził tamtejszy urząd w szkole w Zwierzyńcu Pierwszym, którą zarządza stowarzyszenie ”Nasza Szkoła”.

Na sesji pojawiło się wielu przyjaciół stowarzyszenia, od pracowników, po rodziców, których dzieci uczęszczają do szkoły podstawowej w Zwierzyńcu Pierwszym. Blisko stuosobowa grupa pokazała w ten sposób wsparcie dla ”Naszej Szkoły”. W związku z dużym zainteresowaniem mieszkańców sesja odbyła się na sali OSP w Iwanowicach Dużych.
Nie od dziś wiadomo, że relacje pomiędzy urzędem gminy w Opatowie, a ”Naszą Szkołą” nie są najlepsze. Wójt gminy, Bogdan Sośniak (zdj. główne z lewej) oraz prezes stowarzyszenia, Andrzej Zalski (zdj. główne) od dawna nie mogą znaleźć ze sobą wspólnego języka. Przebieg ostatniej sesji jest wypadkową wielu czynników.
Wójt podał kilka istotnych faktów dotyczących relacji pomiędzy gminą, a stowarzyszeniem, a lwią część czasu w swojej wypowiedzi poświęcił przedstawieniu wyników kontroli. Jej wyniki, mówiąc delikatnie, nie są pozytywne dla stowarzyszenia. Konsekwencją kontroli ma być zwrot przez ”Naszą Szkołę” kwoty dotacji w wysokości blisko ćwierć miliona złotych. Gmina domaga się takich pieniędzy w związku z nieprawidłowościami jakie według urzędu miały miejsce w zwierzynieckiej placówce.
Prezes Andrzej Zalski nie zgodził się z wynikami kontroli. Widać, że szkoła pieniędzy nie zamierza zwracać. Zadeklarował, że jeśli będzie trzeba, to na drodze prawnej udowodni swoje racje. Jego wypowiedź była bardzo obszerna i szczegółowa. Zaznaczył, że wcześniejsze kontrole nie wykryły żadnych nieprawidłowości. Według niego, po tym, gdy ”Nasza szkoła” domagała się większych pieniędzy na przedszkolaków, którzy również uczęszczają do placówki, kolejny audyt wykazał problemy. Warto zaznaczyć, że kontrola była przeprowadzona na wniosek gminy Opatów.
Kością niezgody było również to, kto chciał ”likwidować” szkołę w Zwierzyńcu Pierwszym. Według wójta to inicjatywa stowarzyszenia, według Zalskiego – gminy Opatów.
Zalski podał, że na sesji w 2011 roku, jednym z jej punktów była ”likwidacja” tej szkoły. To dlatego została powołana ”Nasza Szkoła”, by placówkę ratować.
Szkoła w Zwierzyńcu jest w wyjątkowej sytuacji, gdyż w przeciwieństwie do innych szkół z gminy Opatów, nie jest zarządzana przez tamtejszy urząd, a przez stowarzyszenie. Gmina otrzymuje subwencję z oświaty i z tej puli dotuje szkołę w Zwierzyńcu. Działa ona na szczególnych zasadach. Nie obowiązuję w niej np. karta nauczyciela i cały etat to nie ok 20 godzin w tygodniu, a blisko 40.
Można się spierać w wielu sprawach, ale dane pokazują, że szkoła dziś ma się dobrze. Gdy stowarzyszenie ją przejmowało, uczęszczało do niej ok. 20 uczniów. Dziś do tamtejszej podstawówki ”chodzi” blisko 140 dzieci. Warto podkreślić, że działa tam również przedszkole. Warunki są na tyle dobre, że rodzice są wręcz zachwyceni szkołą, a co roku przybywa do niej uczniów. Wyraz swego poparcia, liczną obecnością, wyrazili także na sesji.
Czy podmioty się w końcu dogadają? Oba mają swoje racje i niestety wydaje się to coraz mniej prawdopodobne, a szkoda, bo widać, że sporem zmęczonych jest wiele osób. Chociaż każda ze stron chciałaby tego pojednania to nikt nie wie jak tego dokonać. Budujące jest to, że wójt Sośniak zadeklarował, że żadnych ”zakusów” na likwidację szkoły urząd nie ma. Zalski zaś mówi wprost, że wójt nie ma takich uprawnień.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

W związku z ogromem szczegółowych informacji, które padły na sesji, dla zainteresowanych podajemy link do nagrania zrealizowanego podczas spotkania samorządowców z przedstawicielami ”Naszej szkoły”:

Nagranie ze spotkania

Miejska TV