Tragiczna śmierć 28-letniego mieszkańca Łobodna

Ogromna tragedia wydarzyła się w Białej na ulicy Częstochowskiej. W wyniku wypadku, do którego doszło z udziałem motocyklu i samochodu osobowego, zginął młody mieszkaniec Łobodna.

Policjanci ustalają wszelkie okoliczności zdarzenia, do którego doszło w środowe popołudnie. Do wypadku mogła przyczynić się mokra nawierzchnia jezdni, która po opadach deszczu była bardzo śliska. Rzecznik prasowy kłobuckiej Policji, jest w trakcie przygotowywania oficjalnego komunikatu w sprawie tej tragedii.

W związku z tym, że znałem tego motocyklistę osobiście, pozwolę sobie na kilka słów. Nie raz już pisałem o wypadkach w swoim życiu. Wiele tych tragicznych zdarzeń opisywałem, o wielu informowałem opinię publiczną. Gdy dziś otrzymałem telefon z tą smutną informacją, nie mogłem w to uwierzyć. Nadal nie mogę. Trudno przejść obok tego co się stało do porządku dziennego. Trudno o tym pisać.

Adam miał 28 lat. Chodziliśmy do tej samej podstawówki i gimnazjum. Nie miał łatwego życia. Bardzo wcześnie odeszła jego mama, która chorowała na raka. Chłopak musiał bardzo szybko dojrzeć, tak jak Jego rodzeństwo. Dawał sobie radę. Nie upadł, tylko szedł do przodu. Zawsze ciężko pracował za co Go podziwiałem. Był twardym obrońcą ”Okszy” Łobodno. Piłka mogła przejść, zawodnik już nie. Od dawna lubił jednoślady. Pamiętam, gdy jeszcze jeździł na słynnym motocyklu ”WSK”. Do niedawna ”śmigał” niewielkim Simsonem. Pod koniec marca tego roku zakupił Hondę ”NSR”, motocykl, który wbrew pozorom nie miał wielkiej mocy. Jeszcze niedawno z nim rozmawiałem i wiem, że bardzo się cieszył z tej maszyny, z tego, że ją posiada. Radość sprawiała mu każda przejażdżka. Żył tym. Pamiętam zdjęcie z portalu społecznościowego, które dodał tuż po zakupie. Siedział dumnie na swojej Hondzie. W końcu spełnił swoje wielkie marzenie. Wiem, że był wtedy szczęśliwy. Takiego chcę Go pamiętać.

Sebastian Zielonka

Miejska TV