Wielki sukces trampkarzy Pogoni Kamyk

Trampkarze Pogoni Kamyk zostali mistrzem III ligi śląskiej trampkarzy, wyprzedzając między innymi UKS Raków Częstochowa i AS Lubliniec, dzięki czemu na jesień występować będą w II lidze śląskiej. To umożliwi im mierzenie się z dużo silniejszymi rywalami z całego Śląska.

Podopieczni Przemysława Szczypiora zgromadzili w 14 spotkaniach 34 punkty. Na ten dorobek złożyło się 11 zwycięstw, 1 remis i zaledwie 2 porażki. Najlepszym strzelcem drużyny został Patryk Kobyłkiewicz z 17 bramkami na koncie.
Sukces jest tym większy, że Kamyk był zdecydowanie najmniejszą miejscowością występującą w tej lidze.

W sezon wkroczyli z przytupem pokonując u siebie Grom Miedźno 8:0, następnie w bardzo okrojonym składzie udali się do urokliwego Olsztyna, by znów wrócić z tarczą pokonując rywala 5:2. Jak się okazało najgroźniejszym rywalem i jedynym, którego nie udało się w dwumeczu pokonać okazał się UKS Raków Częstochowa, a pierwszy mecz między tymi zespołami nie wyłonił zwycięzcy, rezultat 1:1. Remis podziałał na przyszłych mistrzów jak płachta na byka. Jadąc na mecz do faworyzowanego Orlika Blachownia, nie pozostawili rywalowi złudzeń pokonując ich 4:2. Po tym zwycięstwie wydawało się, że drużyna mogłaby się trochę rozluźnić, jednak nic z tych rzeczy, tym razem odprawili u siebie z kwitkiem Pilicę Koniecpol aż 4:1. Na koniec pierwszej rundy kolejny ciężki wyjazd i kolejny wesoły powrót. W Lublińcu 4:2 dla Pogoni. Rewanże zaczęły się nie bez problemu, wymęczone 1:0 w Miedźnie, gol strzelony w ostatnich minutach. Sokoły z Olsztyna przyjechały do Kamyka żądne rewanżu, jednak 4:1 dla niedoszłych mistrzów pokazały, że Pogoń poważnie myśli o tytule. Rewanż w burzowym meczu z UKS Raków Częstochowa okazał się pierwszą porażką zawodników z ulicy Szkolnej w Kamyku. 2:1 dla zawodników częstochowskiego Rakowa. Po raz kolejny pecha mieli zawodnicy z Blachowni, że trafili na podrażnioną Pogoń, bo w meczu u siebie chłopcy nie dali żadnych szans Orlikowi i pokonali rywala 2:0. Do końca sezonu tylko dwa mecze, a Pogoni wystarczył jeden punkt.
Po ten choćby punkt pojechali w roli faworyta do Koniecpola i dostali tzw. „zimny prysznic” wracając  na tarczy ze stratą 4 bramek. Rezultat 4:1 dla Koniecpola. Ostatnia kolejka, mecz o wszystko z AS Lubliniec i mecz o wszystko pokazał, kto zasłużył na tytuł. 4:1 dla Pogoni Kamyk i upragniony tryumf.

W styczniu na pierwszym treningu założyłem drużynie i sobie, że celem jest wygranie ligi. Po pierwsze w to wierzyłem, po drugie chciałem zmotywować chłopaków do ciężkiej pracy podczas zimowych treningów. Taką jedną z naszych maksym w drużynie jest ta, iż „Aby osiągnąć sukces, pierwsze co musisz zrobić to zakochać się w ciężkiej pracy” i właśnie ta ciężka praca zaprocentowała. Lubię posługiwać się cytatami, więc skończę również cytatem „Cieszymy się z tego, co mamy, ale wiemy, że jutro to będzie za mało” – tak skwitował  sukces trener drużyny Przemysław Szczypiór.

Mistrzostwo III ligi śląskiej trampkarzy, to ogromny sukces dla tak niewielkiej miejscowości jak Kamyk. Słowa uznania należą się wszystkim, którzy przyczynili się do tak dobrego wyniku. Niewątpliwym ojcem tego sukcesu jest trener Szczypiór, ale na wyróżnienie zasługuje cała drużyna. Kto wie, może wśród tych młodych adeptów piłki nożnej znajdują się przyszli reprezentanci Polski? Miejska gratuluje awansu ”Pogoni” i życzy powodzenia w II lidze!

SZ

Miejska TV