Sens życia Damiana

Odkąd odkrył w sobie niezwykłą chęć pomagania innym, jego życie zmieniło się o 180 stopni. Od wielu miesięcy całymi dniami pracuje z niepełnosprawnymi dziećmi. To mu nie wystarcza. Postanowił zorganizować akcję ”Pomagam z Dejmianem”, która już zdążyła odbić się szerokim echem w naszym regionie.

Damian Koszczyk pochodzi z Łobodna. Skończył fizjoterapię. Już podczas studiów w Krakowie prowadził zajęcia z dziećmi z zespołem Downa. Wtedy zrozumiał, że praca z chorymi dziećmi, mimo iż do najłatwiejszych nie należy, sprawia mu dużą radość. Gdy wrócił w rodzime strony zaczął prowadzić rehabilitacje na częstochowskim basenie. To podczas tych zajęć utwierdził się w przekonaniu, że pomaganie innym to coś w czym najlepiej się odnajduje. Basen stał się symbolicznym miejscem na jego drodze. Tam rehabilitował m.in. Pawła. Mama Pawła wraz ze swoją przyjaciółką założyła i prowadzi do dziś fundację ”Mozaika” w Częstochowie. Jego ojciec zawsze towarzyszy swojemu synowi na zajęciach na basenie.
– Pewnego dnia podpłynął do mnie i zapytał, czy nie chciałbym pracować w fundacji jako fizjoterapeuta. Długo się nad tym nie zastanawiałem. Zgodziłem się od razu – zaczyna Damian.

Miał ułatwiony początek w nowej pracy, gdyż już z zajęć na basenie znał większość dzieciaków. Od tamtej pory, czyli od marca, w pełnym wymiarze czasu pracuje w ”Mozaice”. Nie zrezygnował jednak z pływalni, gdzie po godzinach prowadzi indywidualne zajęcia z niepełnosprawnymi.
– Staram się tam spędzać max 4 godziny, bo dłużej nie daję rady. Raz byłem 10 godzin w wodzie, ale to ”trochę” za długo – uśmiecha się Damian.
– Tak naprawdę zawsze chciałem pomagać. Każdego z podopiecznych lubię, to są fantastyczne dzieciaki. Staramy się im mocno urozmaicać zajęcia – dodaje.

Tych urozmaiceń rzeczywiście nie brakuje. Nasz bohater jadąc na organizowany przez niego ”Dzień sportu” wpadł na pomysł, by dzieci mogły pomalować jego samochód. Jak można się domyślić sprawiło to wiele radości wychowankom. Efekt ich pracy można zobaczyć w naszej galerii.
– Rodzice później śmiali się z tego, że teraz muszą uważać na swoje pojazdy, bo ich pociechy czyhają w domu z pędzlami w dłoniach, by móc powtórzyć akcję – mówi śmiejąc się Damian.

Samo zaangażowanie wychowawców i nawet najlepszego rehabilitanta to jednak nie wszystko. Jak to w życiu bywa, niemałą rolę odgrywają w nim finanse. Pieniądze są bardzo ważnym elementem terapii, gdyż bez nich trudno byłoby o odpowiednią opiekę, czy rehabilitację. Damian pewnego dnia, wpadł na pomysł, by zorganizować dużą akcję polegającą na zbiórce pieniędzy. Początki nie były łatwe. Okazuje się, że pomagać w tym kraju nie jest prosto.
– Zacząłem wszystko załatwiać, by zbiórka odbyła się legalnie. Niestety nasze państwo w tym nie pomaga. Musiałbym założyć stowarzyszenie liczące wiele osób, ustalać kto jest prezesem, kto wiceprezesem. W końcu zrezygnowałem z tej formy, bo ciężko było zorganizować zbiórkę człowiekowi, który przychodzi z ulicy – opowiada 24-latek.

To wtedy poprosił przedstawicieli fundacji Mozaika, o to, by móc działać pod ich szyldem. Okazało się to dobrym pomysłem, gdyż akcja mogła się rozpocząć niemal ”od zaraz”. No i się zaczęło pomaganie z Dejmianem. Właśnie per ”Dejmian” zwraca się do niego wielu przyjaciół, stąd taka, a nie inna nazwa akcji. Zbiórkę prowadzi w godzinach wolnych. Najczęściej działa w weekendy.
– Najpierw zbierałem pieniądze na ulicach Częstochowy. Każdy jednak gdzieś się spieszy, a to do pracy, a to na autobus. Widać też, że ludzie podchodzili do mnie z nieufnością. Osoby z puszką w dłoni są jakby ”naznaczone”. W tak dużym mieście nie brakuje różnych inicjatyw, ale też naciągaczy, dlatego rozumiem to – wyjaśnia Damian.
Szybko więc zmienił taktykę, skupiając się na odwiedzaniu firm i różnych instytucji, gdzie tych pieniędzy mógł zebrać więcej. Z puszką można go także zobaczyć np. w niedzielę pod Kościołem. Odwiedził już kilka parafii. Skoro już wspomnieliśmy o puszce, to bije od niej wyjątkowość. Jest ładnie przyozdobiona, pracowały nad nią dzieci, których zdjęcia również na niej widnieją. Przy tej okazji Damian zorganizował specjalną sesję zdjęciową, która sama w sobie również stała się dużą atrakcją. Zależało mu na tym, by już puszka niosła za sobą pewien przekaz. W prosty sposób zobrazował do kogo trafią zebrane pieniądze. Do Damiana dołączyły także inne osoby. Teraz pomaga mu czworo wolontariuszy.

”Pieniądze to nie wszystko” – mówi znane wszystkim powiedzenie. W przypadku tej akcji również nie o samą ”kasę” chodzi. Damian zaczął odwiedzać także lokalne szkoły, gdzie przybliża osoby niepełnosprawne uczniom ”podstawówek”, choć zamierza także wybrać się do młodzieży ze szkół średnich. Chce w ten sposób przełamywać pewne bariery jakie pojawiają się w relacjach, czy choćby postrzeganiu osób niepełnosprawnych. Gdy o tym opowiada z jego twarzy znika uśmiech, który gości niemal podczas naszej całej rozmowy.
– Dużo osób twierdzi, że nie ma z tymi dziećmi żadnego kontaktu. Padają chamskie określenia typu ”warzywa”. Wkurza mnie to, irytuje. Chciałbym pokazać, ze jest inaczej. Te dzieciaki również chcą cieszyć się życiem, tylko czasem trzeba im w tym pomóc. Bardzo często te dzieciaki wiele potrafią, mają różne zdolności. Mamy na przykład wśród swoich podopiecznych chłopaka, który potrafi matematykę jak nikt inny. Dzieci z zespołem Downa są bardzo ciepłe, sympatyczne, ale też mocno wrażliwe. Mamy niesamowity kontakt – mówi. Po chwili dodaje:
– Chciałbym zmienić postrzeganie osób niepełnosprawnych. Dorośli czasem nie wiedzą jak się zachować przy nich, a tym bardziej dzieci. Trzeba wychodzić z takimi inicjatywami do młodych. Takie spotkania są potrzebne. Co robić jeśli spotkamy niepełnosprawną osobę? Ważne żebyśmy się zachowywali neutralnie i naturalnie. Jeśli coś udajemy, to od razu da się to wyczuć. Nie powinniśmy też się narzucać, czy robić coś na siłę. Nie powinniśmy też oceniać, a bardzo to lubimy. Jeśli już mamy oceniać, to tylko samego siebie.

Właśnie takim myśleniem Damian zaraża dzieci w szkołach. Zajęcia z postrzegania niepełnosprawnych okazały się strzałem w ”10”. Prócz przygotowanej prezentacji multimedialnej, na uczniów czekał także specjalny kombinezon.
– Ubrałem w to dzieciaki w Łobodnie, by mogły zobaczyć jak odczuwają to moi podopieczni w ”Mozaice” – mówi.
– W szkołach jest bardzo pozytywny odbiór. Pani Hutna z placówki w Łobodnie wpadła na świetny pomysł, by przedszkolaki odwiedziły fundację ”Mozaika”. Myślę również o tym, by nasi podopieczni odwiedzili jakąś ”podstawówkę”, czy ”gimnazjum”. Chciałem także serdecznie pozdrowić dyrektor Barbarę Karoń i wszystkich nauczycieli, którzy tak ciepło mnie przyjęli – mówi Damian.
Dyrektor Karoń po podziękowaniach, które pojawiły się także na portalu Facebook napisała krótko: ”To my wszyscy – Twoi nauczyciele, jesteśmy dumni z tego co robisz! Dziękujemy!”. Zdzisława Chwała dodała, że tak starsze, jak i młodsze osoby powinny dziękować Damianowi za to, że dzieli się wiedzą i tym jak ”nie tylko być blisko ludzi może trochę innych, a jednocześnie takich samych”.

Damian odwiedził też przedszkole w Krzepicach, z dziećmi zawitał także na wydarzenie organizowane przez jednostkę wojskową w Lublińcu. Jak sam przyznaje, jeszcze wiele przystanków przed nim. Zaproszenia pojawiają się z różnych stron. Jedno z nich wystosował do niego burmistrz Kłobucka, Jerzy Zakrzewski. 24-latek odwiedzi więc także urząd gminy. Planuje także wizyty w kilku szkołach z naszego regionu. Podkreśla, że wszędzie gdzie się pojawi zostaje ciepło przyjęty.
Odbiór akcji zarówno w realnym świecie, jak i tym wirtualnym jest bardzo pozytywny. Trudno, by było inaczej. ”Pomagam z Dejmianem” w dość krótkim czasie zdobyło blisko pół tysiąca polubień, a każde kolejne zdjęcia cieszą się niemałą popularnością.

Opiekunowie z ”Mozaiki” robią co mogą, by jak najlepiej przygotować dzieci do normalnego życia. Damian przytacza nawet historie chorych osób, które biorą później śluby, funkcjonują mimo swoich niedoskonałości. Samodzielność nie jest jednak możliwa w każdym przypadku. Wszystko zależy od tego jaką dysfunkcję ma dana osoba. W pracy rehabilitanta nie brakuje tych bardzo trudnych chwil. Zapytaliśmy także o ten gorszy czas. W ”Mozaice” znajdują się także osoby z bardzo ciężkimi chorobami. jak np. Zespół Retta.
– To choroba prowadząca do śmierci. Chłopcy z tym zespołem umierają tuż po urodzeniu, a dziewczynki żyją dłużej. To jednak choroba postępująca. Tych trudnych momentów nie brakuje. Przeżywam takie chwile strasznie – Damian załamuje głos.
Bohater naszego artykułu nie ukrywa, że w takich chwilach bardzo pomaga mu psycholog, który pracuje w Mozaice. Każdy dzień jest nie lada wyzwaniem. Damian robi jednak wszystko, by tych małych radości było w życiu tych młodych ludzi jak najwięcej.

Na co dokładnie przeznaczy zebrane pieniądze Damian? Opłaci dodatkową rehabilitację dzieciom z Mozaiki. Nie chciał wyróżniać kogokolwiek. Chce, by skorzystali wszyscy. Każdy ma jakieś potrzeby. Akcja trwa od 2 września do 6 grudnia. To właśnie w ”Mikołajki” ma odbyć się wielki finał ”Pomagam z Dejmianem”. Co to będzie?
– Wszystko jest jeszcze w toku, ale na pewno będzie to wyjątkowe wydarzenie. Nie chcę na razie zdradzać szczegółów – mówi.
Jeśli ktoś z Was ma ochotę wesprzeć Damiana w zbiórce, to może to zrobić. Zapewnił nas, że osoby, które chcą pomóc, są bardzo mile widziane. Wystarczy kontakt z nim poprzez Facebooka.

Jak Damian widzi swoją przyszłość? Na pewno zamierza kontynuować swoją pracę. Marzy też o tym, aby wyjechać na misję do Afryki. Przynajmniej na trzy miesiące.
– Pomaganie mnie uskrzydla. Nie potrzebuję poklasku, chwalenia mnie. Robię to dla siebie. Staram się ciągle podnosić sobie poprzeczkę. Nie innym, ale sobie. Fantastycznie czuję się wtedy, gdy widzę efekty swojej pracy, kiedy mogę zobaczyć na twarzy dziecka uśmiech – kończy.
To ważne, by znaleźć w swoim życiu coś, co nada temu życiu sens. Damian Koszczyk odnalazł to. Widać to po nim niemal na każdym kroku. Na jego twarzy maluje się szeroki uśmiech, gdy tylko przytacza pewne anegdoty, historie, czy różne drobiazgi związane z podopiecznymi, czy samą akcją, którą zorganizował. Pozostaje życzyć Damianowi wytrwałości w tym co robi, a nam wszystkim tego, by nie brakowało wokół nas tak pozytywnie zakręconych ludzi.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

Zapraszamy na profil POMAGAJ Z DEJMIANEM

[huge_it_slider id=”2″]
Miejska TV