Magia Mikołaja z Kłobucka

Od kilku lat 6 grudnia przebiera się za Świętego Mikołaja i rozdaje prezenty dzieciom w szpitalu. Jarek Sośniak ze swoją ekipą także w tym roku wywołał wiele uśmiechów na twarzach tych najmłodszych, którzy zmagają się z różnymi chorobami na oddziałach pediatrycznych.

Towarzyszyliśmy Mikołajowi podczas jego wizyty w kłobuckim szpitalu. W tym roku odwiedził także starostwo powiatowe, które wsparło akcję. Później znalazł chwilę, by z nami porozmawiać, a następnie wraz ze swoją ekipą pojechał dalej czynić dobro. Tym razem do Blachowni i do Częstochowy.

Chęć pomagania innym miał w sobie niemal od zawsze. Dlatego z wykształcenia jest masażystą. Przez wiele lat pomógł wielu ludziom właśnie dzięki swojemu zawodowi, choć musiał to zostawić ze względów zdrowotnych. Od 2011 roku bywał w stroju Mikołaja w prywatnych domach. Jak doszło do tego, że zaczął odwiedzać także oddziały pediatryczne lokalnych szpitali? O wszystkim zadecydowała przypadkowa rozmowa, która odbyła się kilka dni przed 6 grudnia 2013 roku.
Pracowałem przez jakiś czas w częstochowskim szpitalu na Tysiącleciu. Podczas jednej z rozmów z pielęgniarkami z oddziału pediatrycznego wyszło, że nigdy 6 grudnia nie przychodzi tam Mikołaj. Czasem jakiś ksiądz pogra na gitarze. Było to na cztery dni przed Mikołajkami. Pomyślałem co w tym trudnego? Pomogli znajomi, sam też co nieco dołożyłem. Zorganizowaliśmy jeszcze prezenty dla wszystkich pracowników szpitala, były to cukierki, jakieś drobnostki. Byłem szczęśliwy z tego dnia. Później już sami nas pytali czy przyjdziemy i tak z roku na rok się wszystko kręci – mówi skromnie Jarek Sośniak.

Kręci się w niezwykły sposób. Choć do tej pory Jarek nie szukał żadnego rozgłosu. Pewnie dalej, by nie szukał, ale po prostu akcja nabrała rozpędu, a trudno znaleźć dziennikarza, który nie byłby zainteresowany tak piękną akcją. Przy okazji rozgłos pomaga zebrać większe środki. Od czerwca wspiera go także Zespół Szkół nr 2 im. Ks. Jana Długosza w Kłobucku.
Pierwszą akcję zrobiliśmy z Jarkiem w czerwcu na dzień dziecka. Zbieraliśmy słodycze, maskotki. Tak się wszystko zaczęło. Naturalną koleją rzeczy przyszedł do nas także w tym roku szkolnym. Wszystko działo się z większym rozmachem. Część naszej młodzieży brała udział w filmie ekipy Świętego Mikołaja. Ok 10 osób jest stale zaangażowanych w akcję, a inni uczniowie przynosili słodycze, maskotki, zabawki, książki. Robili składki na prezenty, dorzucali się do paczek – mówi Milena Kościelniak z ZS nr.2, która również jest mocno zaangażowana w akcję.

Na dzień dziecka cała ekipa przebrała się za postaci z bajek i superbohaterów, dając mnóstwo radochy tym najmłodszym, choć i starszym osobom trudno było się nie uśmiechnąć, gdy np. Supermen poczęstował tę osobę czymś słodkim. Film, o którym wspomniała Milena, przedstawia trening Świętego Mikołaja przed tym szczególnym dla dzieci dniem. Jarek w piwnej ciąży nie jest, a sam trenuje sporty walki. Nietypowo jak na Mikołaja wygląda jego postać, bo pozbawiona jest brzucha. Wpadł na pomysł nagrana wideo, które pomoże wypromować akcję. Wystąpił w nim m.in. znany z KSW fighter ”Różal”.

-W tym roku niestety dla dzieci, jest ich sporo na oddziałach szpitalnych. My za to możemy się wykazać inicjatywą i uzyskać dosyć dużo uśmiechów na dziecięcych twarzach – mówi Sośniak.
Dla Jarka i jego ekipy to ważne, by dziecko poczuło się wyjątkowo 6 grudnia. Wiadomym jest, że szpital nie należy do najprzyjemniejszych miejsc, zwłaszcza dla dzieci, dla których takie wizyty są często swoistym horrorem. Na te kilka chwil wszystko się zmienia.
Jest Pan dziś najbardziej oczekiwanym gościem przez dzieci – rzuciła Pani doktor do Jarka tuż po wejściu do szpitala.
Wszystko było bardzo poukładane, członkowie ekipy sprawnie przekazywali prezenty Mikołajowi, ten siadał na szpitalnym łóżku obok dziecka. Z każdym porozmawiał, każdemu wręczył podarunek. Te wszystkie reakcje dzieci, które były mocno zapatrzone w tego oczekiwanego co roku gościa… Od zaskoczenia, przez małe przerażenie, po wielki uśmiech, który malował się na ich twarzy. Sporą radość widać było także u rodziców, którzy czuwali przy swoich pociechach.
Najbardziej wzruszające są takie momenty, kiedy przychodzi do nas dziewczyna, która mówi, że chce się włączyć w akcję, chce być wolontariuszką i mówi: ”kiedy ja leżałam w szpitalu to Mikołaj też do mnie przyszedł”. Patrycja jest od początku zaangażowana. To jest najładniejszy dowód, na to że warto – opowiada Kościelniak.
Młodzież się niesamowicie włączyła w akcję. Fajnie, że oni doceniają to co robimy. Może nawet będą działać w przyszłości w jakiś organizacjach charytatywnych – dodaje Sośniak.
Zbiórki na akcję odbywały się nie tylko w Zespole Szkół nr 2, ale też w Miejskim Ośrodku Kultury w Kłobucku i tutejszej bibliotece miejskiej.
Jak co roku mam także swoje zaskórniaki. Pomagają także znajomi. W tym roku doszły także interesujące licytacje, z których dochód zostanie przekazany na oddział pediatrii w częstochowskim szpitalu. Może uda się urządzić za to jakąś salę – wyjaśnia Sośniak.

Licytować można podając sumę pod konkretnym postem na facebookowym profilu Ekipy Świętego Mikołaja. Link do strony znajduje się pod tekstem. Zachęcamy do udziału w akcji! Wylicytować można m.in. koszulkę z autografem Popka, Różala, rękawice, w których karierę w sportach walki zaczynał Dawid Matyszczak, jest także wózek dziecięcy z Bart- Plastu, ręczniki z naszyciami Ekipy Świętego Mikołaja. Piotr Szymczyński z kwiaciarni ”Danusia” podarował kilka przedmiotów, które również są dostępne. Wykupić można także wizytę w Studiu Urody Agata, czy… przyciąć brodę w Działoszynie. Koniecznie zajrzyjcie na profil Ekipy Mikołaja! Można nabyć coś interesującego, a przy okazji pomóc w szczytnym celu.

Chyba każdy w jakimś stopniu tęskni za tym beztroskim czasem, kiedy Święty Mikołaj wydawał się prawdziwy. Dzieci powinny czuć jak najdłużej, że jakaś magia się wokół nich dzieje w te szczególne dni. Jarek, by zorganizować akcję wykorzystuje na przygotowania do niej niemal cały swój urlop w pracy. Nie bywa na wakacjach. Poświęca się. Efekt? Blisko tysiąc dzieci, które otrzymały prezenty w Mikołajki na przestrzeni lat. Biorąc pod uwagę cały personel i rodziców, którzy to wszystko widzą, to także co najmniej kilka tysięcy uśmiechów, które wywołał na twarzach ludzi tym co robi. W świecie pełnym różnych ludzkich postaw, ta prezentowana przez Jarka i lokalną młodzież, jest czymś niezwykłym, wręcz magicznym. Sprawiającym, że człowiek może na chwilę się zatrzymać i zrozumieć, że dla takich chwil, jak te obrazki widziane w szpitalu, po prostu warto żyć.

Ekipę Mikołaja tworzą: Jarek Sośniak, Milena Kościelniak, Krystian Macherzyński, Wiktoria Wojtyra, Kamil Huptas, Kordian Imielowski, Łukasz Praszczyk, Kasia Ściebura, Roksana Pasieka, Patrycja Macherzyńska, Patrycja Kurzac

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

LINK DO AUKCJI

Miejska TV