O jednym takim co ukradł leśną kamerę

Myśliwy z Kłobucka zawiadomił kłobuckich policjantów o kradzieży kamery, która monitoruje zwierzynę łowną. Owa kamera była zainstalowana na drzewie w lesie należącym do terenów naszego miasta. Złodziej był sprytny niczym Soen Conery w filmie ”Osaczeni”. Niestety zbyt mocno skupił się na samej kradzieży, a nie pomyślał o jednym ważnym szczególe.

Otóż kamery, które monitorują zwierzynę w lesie, reagują na ruch i natychmiast przesyłają zrobione zdjęcia na telefon komórkowy właściciela. Tak więc plan nie był dopracowany, choć może było to spontaniczne działanie. Mężczyzna wpadł w tzw. ”fotopułapkę”.
Zgłaszający bez trudu rozpoznał znanego mu mieszkańca Kłobucka. W związku z takimi informacjami mundurowi sprawnie i szybko zatrzymali człowieka, który ukradł kamerę. W chwili, gdy wpadł w ręce policjantów miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po nocy spędzonej w areszcie podejrzany usłyszał zarzut kradzieży. Ten przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Wszelkie okoliczności zdarzenia wyjaśni policyjne dochodzenie. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje prokurator i sąd. Za kradzież grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.

SZ
Źródło: KPP w Kłobucku

Miejska TV