Wigilia dla samotnych osób w Kłobucku

Na piękny gest zdecydowała się Eliza Chmielarz. Właścicielka kłobuckiej ”Limonki” organizuje w swoim lokalu wigilię dla samotnych. Na każdego, kto miałby spędzić ten dzień samotnie, od 17:00 czekają ciepłe posiłki i opłatek.

Zaznaczmy, że owe posiłki będą serwowane za darmo. 11 grudnia na facebookowym profilu ”Limonki” pojawił się post, który podbił serca internautów.
”Moi drodzy, z okazji zbliżających się ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA mam dla Was ważną informację, którą prosiłabym przekazać jak największej liczbie odbiorców. Pragnę zaprosić na kolację Wigilijną osoby, które ten dzień miałyby spędzić samotnie w domu bo nie mają z kim podzielić się opłatkiem. Co prawda miejsca jest niewiele, ale postaramy się tak zorganizować kolację żeby każdy zjadł ciepły posiłek i nie spędził tego wieczoru samotnie”.
Wpis uzyskał blisko 200 udostępnień i wiele pozytywnych reakcji i komentarzy. Marcin Strzelecki Tkacz napisał: ”Nie wiedziałem że ludzie dziś są zdolni do takich wspaniałych gestów, brawo i szacunek”. Magdalena Jagielska dodała: ”Piękna inicjatywa i piękny gest w tym szczególnym dniu, kiedy nikt nie powinien być samotny”.

Postanowiliśmy wybrać się przed Wigilią do ”Limonki”. Mimo wielu obowiązków, Eliza Chmielarz znalazła dla nas kilka chwil. Pani Eliza to typowa kobieta pracująca, która ”żadnej pracy się nie boi”. W lipcu postanowiła dać upust swoim ambicjom i założyła wymarzony lokal gastronomiczny. Gotowanie to jej wielka pasja, którą realizuje właśnie w ”Limonce”. Zapytaliśmy skąd pomysł na tak piękny gest.
Jestem osobą spontaniczną i taka też byłą ta decyzja. Już kiedyś myślałam, że chciałabym coś takiego zrobić. Pewnego dnia wróciłam z pracy do domu i napisałam, co napisałam – mówi skromnie Eliza Chmielarz.
Ta inicjatywa to także wynik pewnej obserwacji. Z perspektywy osoby wydającej posiłki można zauważyć, że samotnych nie brakuje. To między innymi ukłon w ich stronę. Tego jaka będzie frekwencja nie wie nikt. W końcu do najłatwiejszych nie należy podjęcie decyzji o przyjściu na taką Wigilię. Samotność wiąże się z wieloma trudnościami, a jedną z nich jest niewątpliwie sama odwaga przyznania się do bycia samotnym i podanie ręki komuś, kto ją do nas wyciąga.
Postanowiłam przygotować wieczerzę u siebie w lokalu. Chciałam coś zorganizować dla takich ludzi, którzy nie mają co ze sobą zrobić w ten wyjątkowy dzień. Po prostu – znów skromnie wyjaśnia.

Jakie dania będą czekać na gości? – Jesteśmy jeszcze w trakcie cudowania w tej naszej małej kuchni, ale już co nieco wiemy – odpowiada.
W menu na pewno znajdą się: zupa pieczarkowa, krokiety, barszcz czerwony, uszka, łazanki i tradycyjna ryba. Nie zabraknie także czegoś na słodko.
Ciastka w ramach upominku przekazali uczniowie Zespołu Szkół nr 2 im. Ks. Jana Długosza w Kłobucku. To ich mała cegiełka dołożona do tej incijatywy.
O tej Wigilii dowiedziałam się przypadkiem. Byłam niesamowicie wzruszona, że ktoś jest gotowy poświęcić własne Święta, dla samotnych. Piękne jest to, że ktoś zwrócił uwagę właśnie na takie osoby, które niekoniecznie są np. źle sytuowane, tylko po prostu nie mają nikogo. Tak im się ułożyło w życiu, że są same. To, że właściciele lokalu postanowili spędzić z nimi ten czas, po prostu skradło mi serce – przyznaje Milena Kościelniak, nauczyciel z ZS nr w Kłobucku.

Przy wielu wigilijnych stołach w Polsce znajduje się dodatkowe nakrycie. Wyrażamy w ten sposób pamięć o naszych bliskich, którzy nie mogą spędzić świąt w gronie rodzinnym, a przede wszystkim tych, którzy odeszli. Wszyscy kojarzymy też, że jest one przeznaczone dla przygodnego gościa. Tylko czy wszystkie rodziny przyjęłyby owego ”wędrowca” w tym szczególnym dniu? Mam przynajmniej nadzieję, że większość, a gest Elizy Chmielarz sprawia, że ta nadzieja podbudowana jest sporą wiarą w ludzi, którzy po prostu potrafią być wielcy.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

Miejska TV