Za, a nawet przeciw budowie stadionu

Jest to truizm, jednak stadion Rakowa do nowych nie należy. Co prawda klub powstał w 1921 roku, ale obiekt przy Limanowskiego został otwarty w 1955. Siedząc na trybunach nie trudno odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się tam w miejscu dekady temu.

Po latach niebytu w najwyższej piłkarskiej klasie rozgrywkowej Raków nabiera blasku, który nadany został przez mądre rządy właściciela Michała Świerczewskiego. Człowiek, który zbudował x-kom, jeden z największych e-sklepów w Polsce, buduje drużynę potrafiącą zagrozić największym futbolowym markom w kraju. Raków awansował do półfinału Pucharu Polski, ale swoje mecze rozgrywa obecnie na stadionie, który nowoczesne ma tylko oświetlenie. Po ostatniej pucharowej potyczce z Legią po raz kolejny Zbigniew Boniek zasugerował prezydentowi Częstochowy, że już ”czas na konkretne ruchy”. RKS pewnie zmierza do Ekstraklasy, a obiekt musi zostać dostosowany do licencyjnych wymagań rozgrywek. Co obecnie dzieje się w temacie budowy nowego stadionu?

Magistrat i ministerstwo wymieniają się pismami. Jesienią Prezydent Częstochowy wnosił do Ministerstwa Sportu i Turystyki o doinwestowanie stadionu w ”Programie inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu”. To program dotyczący budowy, przebudowy, remontów obiektów specjalistycznych, które mogą stać się areną istotnych zawodów i imprez sportowych. Ministerstwo postanowiło objąć planem budowę Centrum Piłki Nożnej w Częstochowie i przeznaczyć na ten cel 10 mln. Miasto złożyło w terminie wniosek o dofinansowanie.

Tutaj zaczęły się schody. Sprawa zajmuje uwagę nie tylko kibiców, klubu i lokalnych władz, ale również parlamentarzystów. 6 lutego br. o inwestycję zapytał Ministra Sportu wybrany w Częstochowie senator Artur Warzocha, a w odpowiedzi z 1 marca dowiedział się, że magistrat zawnioskował o ok. 20,5 mln, wobec czego ministerstwo w styczniu odesłało wniosek, domagając się korekty i ponownego złożenia.

”Pomimo przedstawionego Miastu stanowiska, że wnioskowana kwota dofinansowania nie może być wyższa niż ta, która wskazana została w Planie Rocznym – pisze Anna Krupka, wiceminister sportu w rządzie Morawieckiego – skorygowany wniosek ponownie dotyczy kwoty większej niż 10 mln zł. […] Informuję dodatkowo, że resort nadal oczekuje na dokumenty, poświadczające zabezpieczenie przez Miasto środków finansowych na wkład własny. Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie zakończenie oceny wniosku i zawarcie umowy na dofinansowanie.”

Magistrat jest na etapie projektowania. Ogłosił zamówienie na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla zadania ”Centrum Piłki Nożnej w Częstochowie przebudowa i rozbudowa obiektu sportowego przy ul. Limanowskiego Częstochowie”, termin składania ofert ustalając na 12 marca. Wybrano dwie firmy, których oferta opiewała na 331 tys.

Częstochowa ma projekt budowlany i pozwolenie na budowę. W założeniach powstaną m.in. nowa główna trybuna z zadaszeniem na 2461 miejsc, dwie trybuny na 1715 miejsc, wieża telewizyjna, kasy, obiekt zaplecza sportowego, ogrodzenia. Przebudowana ma zostać trybuna wschodnia z 1976 miejscami dla kibiców, nad którą pojawi się zadaszenia oraz główne boisko (105 na 68 m). Powstanie boisko treningowe (105 na 68 m) i parking z 94 miejscami.

Wszystko to jednak pod dwoma warunkami. W specyfikacji dotyczącej projektu zamawiający, czyli władze samorządu, informuje mianowicie, że udzielenie zamówienia będzie możliwe po uzyskaniu przez Częstochowę majątkowych praw autorskich do projektu budowlanego oraz po uzyskaniu dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Obietnica dofinansowania już jest. Brak praw do projektu przebudowy stadionu przy Limanowskiego jest natomiast niepokojący. Pozwala przypuszczać, że – mówiąc z pełną świadomością nieściśle – pieniądze wyłożył prezes X-Komu.

W tej chwili ministerstwo z dofinansowaniem czeka, aż urząd zabezpieczy pieniądze. Magistrat czeka, aż ministerstwo dofinansuje projekt. Nieoficjalnie mówi się, że obiecane dofinansowanie miało opiewać na wyższą kwotę, a obecna sytuacja stawia częstochowski urząd pod ścianą. Tymczasem hegemon I ligi pokonał Legię. Raków idzie do Ekstraklasy. Tam, gdzie jego miejsce. A ze stadionem jest trochę jak z województwem częstochowskim. Wszyscy są za, a nawet przeciw.

Krzysztof Rygalik,
rygalik@miejska.info.pl
Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl
Fot.: Krzysztof Świtalski

Miejska TV