Kino to Iluzja

Film to zapewne najważniejsza ze sztuk. Ruch, dźwięk, słowo, kolor łączą się, aby opowiedzieć historię. Najdłużej działające częstochowskie kino obchodzi trzydziestolecie istnienia, a owych historii opowiedziało już tysiące.

Wszystko zaczęło się od dwóch seansów dziennie. Obecnie to nawet sześć wyświetlanych filmów w technologii cyfrowej, prezentowanych wymagającej publiczności. – Film to dziedzina sztuki, z którą widzowie spotykają się najczęściej i najwcześniej. Częstochowianie są fantastyczną publicznością – mówi Iwona Kwincińska, kierownik Ośrodka Kultury Filmowej “Iluzja”. – Częstochowa ma jeden z najstarszych DKF-ów (Dyskusyjny Klub Filmowy ”Rumcajs” – przyp. red.). Mamy widzów wyedukowanych właśnie przez DKF, wymagających, wiedzących, co chcą oglądać.

Pierwszy seans w Kinie Studyjnym Iluzja miał miejsce 11 marca 1989 r. Wyświetlano wówczas biograficzny film o Witkacym, ”Gwiazdę Piołun” Henryka Kluby, reżysera urodzonego w Przystajni (powiat kłobucki – przyp. red.). Z czasem zmieniał się repertuar, budynek kina, ale nie mocne strony OKF. – Oferta jest na tyle duża i bogata, że nawet sięgamy po retransmisje z Metropolitan Opera oraz teatrów – mówi Anna Paleczek-Szumlas, dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki. – To jest oferta dla widza bardziej wymagającego, szukającego treści innych niż tylko rozrywka.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Jubileusz 30-lecia Iluzji miał miejsce na sali kinowej OKF 21 marca br. W trakcie uroczystości wręczono złote bilety osobom, które przyczyniły się do powstania kina, Tadeuszowi Piersiakowi oraz Ryszardowi Kopeciowi, a dwóm fotelom nadane zostały imiona Ryszard i Tadeusz. Uhonorowani zostali również Henryk Zdunek, widz obecny na pierwszym seansie, oraz Barbara Kawka, pomagająca w budowaniu repertuaru w cyklu Kino Seniora.

Mam nadzieję, że z częstochowskim kinem będzie podobnie jak z innymi kinami w Europie i rozbudujemy się o kolejne sale – mówi o przyszłości Iluzji Iwona Kwincińska. – W tej chwili jest tendencja do tworzenia z kin studyjnych minipleksów, czyli kin trzy-, czterosalowych. Rzeczywiście jest taka potrzeba. Nie mieścimy się z repertuarem i z konieczności nie wyświetlamy wielu filmów. Ośrodek Kultury Filmowej odwiedza w ciągu roku przeszło 60 tys. widzów.

Krzysztof Rygalik
Fot.: Krzysztof Rygalik

Miejska TV