”Znaleźć miejsce, z którego lepiej widać” – spotkanie wokół tomu wierszy Aleksandra Wiernego ”Sygontka”

W czwartkowy wieczór, Aleksander Wierny spotkał się z miłośnikami poezji, by przeczytać wiersze i opowiedzieć o swoim debiutanckim tomiku ”Sygontka”. Spotkanie w Ośrodku Promocji Kultury Gaude Mater poprowadził poeta, Marcin Zegadło.

Postaci Aleksandra Wiernego częstochowianom przedstawiać nie trzeba –
z wykształcenia filozof, kiedyś dziennikarz lokalnego oddziału Gazety Wyborczej, obecnie naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miasta Częstochowy. Dzięki jego pomysłowi częstochowskie Aleje od maja do września wypełniają się muzyką, teatrem, literaturą i innymi działaniami artystycznymi twórców związanych z Częstochową. Dzięki kulturalnej pasji Aleksandra Wiernego miasto Świętej Wieży odżywa barwami i dźwiękami wszelkich dziedzin sztuki.

Pasja kultury w wypadku Wiernego to nie tylko działania na rzecz Częstochowy i jej mieszkańców, ale także własna twórczość literacka. Jest on autorem kilku książek prozą – poruszającej wątki biograficzne ”Matki mojego dziecka”, kryminałów ”Światło” i ”Teraz” oraz horroru z przesłaniem ”Krew i strach”. Teraz przyszedł czas na debiut poetycki. ”Sygontka” jest tomem wierszy w większości poświęconym małej miejscowości, leżącej około 30 kilometrów od Częstochowy, od której pochodzi tytuł książki wydanej nakładem wydawnictwa: K.I.T. Stowarzyszenie Żywych Poetów, Faktoria z Brzegu.

Rzadko zdarza się, by na spotkanie z poetą przyszło tak wiele osób, tak jak 11 ego kwietnia. Aleksander Wierny dzięki swojej popularności, wynikającej z działań zawodowych i literackich, przyciągnął do Gaude Mater tłumy i nie ma w tym cienia przesady – na sali brakło miejsc siedzących i część osób musiała uczestniczyć w spotkaniu na stojąco. Nawiązał do tego tematu prowadzący spotkanie, Marcin Zegadło, który zastanawiał się ilu na sali jest prawdziwych miłośników poezji, a ilu sympatyków osoby Aleksandra Wiernego. Temat łączenia pracy urzędnika i twórczości literackiej powracał w rozmowie kilkakrotnie, jednak nie o tym traktuje ”Sygontka”

A traktuje o budowaniu nowego domu z dala od miasta, poznawaniu nowej przestrzeni w swoim życiu, o zmianie perspektywy patrzenia na świat, gdy człowiek przekracza ”smugę cienia”. Autor umiejętnie omijał pułapki zastawiane na niego przez prowadzącego, który widocznie postanowił podczas spotkania nie stosować taryfy ulgowej wobec swojego kolegi, bowiem panowie na co dzień znają się bardzo dobrze. W swoich odpowiedziach Aleksander Wierny starał się jak najwięcej mówić o tym, czym dla niego jest Sygontka i otaczająca tę małą miejscowość natura, jak zmienia się perspektywa patrzenia na świat i relacje z bliskimi, gdy traci się ”zasięg” i siłą rzeczy trzeba być ze sobą blisko. Na pytanie, czy bohater jego wierszy jest uciekinierem z miasta, Aleksander Wierny odpowiedział: ”To nie jest ucieczka, to jest znalezienie miejsca, z którego lepiej widać”.

Było to kolejne spotkanie, gdzie mogliśmy z bliska przyjrzeć się tak ciekawemu zjawisku, jakim jest polska poezja współczesna. Już 18-ego maja kolejna takowa możliwość – w ramach Salonu Poezji w częstochowskim teatrze swoje wiersze zaprezentuje Marcin Zegadło. ”Miejska” na pewno tam będzie.

Sławomir Domański

Miejska TV