Częstochowa nie zapłaci za strajk nauczycieli?

Trwa strajk nauczycieli. Otwarta pozostaje kwestia, czy w Częstochowie bez problemów przebiegną ustne matury. Prawdopodobnie zamknięta jest natomiast kwestia, czy w obecnej sytuacji za okres protestu miasto wypłaci strajkującym wynagrodzenie.

Zmniejsza się ilość częstochowskich placówek oświatowych, które przystąpiły do strajku Związku Nauczycielstwa Polskiego. 8 kwietnia w proteście wzięły udział 93 ze 115 miejskich placówek oświatowych. Egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty odbyły się w częstochowskich szkołach zgodnie z planem. 17 kwietnia, czyli w ostatni dzień sprawdzianu wiedzy dla uczniów szkół podstawowych, w Częstochowie strajkowało 78 szkół. Aktualna jest kwestia uposażenia, jakie powinni otrzymać nauczyciele. Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w okresie strajku, który został zorganizowanego zgodnie z przepisami prawa, pracownik nie ma prawa do wynagrodzenia.

Tuż po świętach, 23 marca nauczyciele ze ZNP spotkali się z prezydentem Częstochowy, Krzysztofem Matyjaszczykiem, który wyraził dla strajkujących poparcie. Zwrócił również uwagę, że reforma oświaty – jeden z powodów strajku – jest kosztowna dla samorządu. Miasto nie deklaruje zarazem, wzorem części lokalnych władz, że uposażenie nauczycieli nie zostanie pomniejszone za czas protestu. Nie ma również informacji, czy Częstochowa w inny sposób zrekompensuje nauczycielom te straty, Magistrat tłumaczy, że wszystko zależy od tego, czy takie rozwiązania prawne w ogóle będą możliwe. Inaczej mówiąc, czy będą zgodne z prawem.

Rzecznik Urzędu Miasta Częstochowy zauważa, że proponowane, głównie przez duże miasta, rozwiązania mogą być oprotestowane przez nadzór prawny wojewody lub przez Regionalną Izbę Obrachunkową, może pojawić się również zarzut złamania dyscypliny finansów publicznych, a miasto na coś takiego nie chce się narazić. – Jeżeli okaże się, że są rozwiązania, które pozwolą zrekompensować nauczycielom poniesione straty, to na pewno będziemy się nad takim rozwiązaniem zastanawiać i taka deklaracja ze strony prezydenta na wczorajszym spotkaniu z nauczycielami padła – mówi Włodzimierz Tutaj. – Natomiast na dzień dzisiejszy nasi radcy prawni ani interpretacje prawne, które do nas docierają, takiej możliwości wprost nie dają.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Częstochowa będzie szukać na te kwestie odpowiedzi i korzystać z narzędzi innych samorządów. – Natomiast warunek jest jeden, podstawowy i niezmienny, musi to być rozwiązanie zgodne z obowiązującym prawem. Nie może być też zakwestionowane przez organy nadzoru – mówi rzecznik magistratu. O sprawy dotyczące strajku w oświacie pytał również Piotr Wrona, Przewodniczący Klubu Radnych PiS. W interpelacji poruszał problemy takie, jak pomniejszenie wynagrodzenia za strajk oraz sposób, w jaki dyrektorzy w trakcie protestu odnotuję godziny przyjścia i wyjścia nauczycieli ze szkół. – Zastanawiam się, strajkują również nauczyciele wf-u – zauważa radny. – Nie potrafię sobie sam odpowiedzieć, co może nauczyciel wf-u robić po godzinach pracy w domu?

Pedagog oprócz zajęć dydaktycznych, nazywanych pensum, ma się podejmować obowiązków dodatkowych. – Dobiegały mnie słuchy, głównie od nauczycieli, którzy nie strajkują, że nauczyciele strajkujący przychodzą do szkoły i chcą być w pracy jeszcze krócej, niż wynika z ich pensum – mówi Piotr Wrona. – Mam opinie z różnych miast i również od dyrektorów szkół, że strajk powinien odbywać się w czasie pracy placówki, czyli od 7:00 do 16:00.

W odpowiedzi, udzielonej przez Zastępcę Prezydenta Miasta Częstochowy Ryszarda Stefaniaka, czytamy m.in., że rejestracja oraz rozliczanie zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych odbywa się w okresach tygodniowych, odpowiednio w dziennikach lekcyjnych lub dziennikach zajęć. ”Zapis, że czas pracy nauczyciela wynosi 40 godzin na tydzień – pisze prezydent Stefaniak, podając podstawę prawną i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie – nie oznacza więc, iż nauczyciel ma obowiązek przebywać w szkole 40 godzin w tygodniu. Jak wskazano wyżej, w ramach czasu pracy nauczyciel wykonuje więc pewne czynności poza terenem szkoły, np. w domu.”

Najprawdopodobniej częstochowscy maturzyści nie muszą się obawiać, że nie otrzymają ocen i że pisemne matury mogłyby się nie odbyć. Ze względu na trwający protest, w części częstochowskich szkół średnich może być kłopot ze skompletowaniem zespołów nadzorujących do maturalnych egzaminów ustnych. Na razie częstochowskie szkoły deklarują zakończenie klasyfikacji uczniów klas maturalnych, czyli wystawiania ocen, do 24 kwietnia. ”Oceny klasyfikacyjne ustalają nauczyciele prowadzący poszczególne zajęcia edukacyjne – informuje śląskie Kuratorium Oświaty. – Jeśli nauczyciel prowadzący zajęcia jest nieobecny lub nie przystępuje do pracy np. z powodu strajku, to dyrektor wyznacza innego nauczyciela, który go zastępuje i ten nauczyciel wystawia oceny klasyfikacyjne.”

Stanowiska częstochowskiego Oddziału ZNP w kwestii ocen i matur na ten moment nie udało nam się uzyskać.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Marcin Merda

Miejska TV