Zabawy z ogniem

Strażacy w gminie Popów nieprawdopodobnie często wyjeżdżają do pożarów lasów. Akcje dotyczą zdarzeń w nieodległych od siebie miejscach. Gmina zakupiła fotokomórki.

Są mniejsze i większe pożary. Przypadkowe i nieprzypadkowe. Wszystkie groźne. Gdy dwa tygodnie temu żywioł dewastował las pomiędzy Rębielicami Królewskimi a Wilkowieckiem na miejsce przyjechały dwa zastępy OSP. Ale strażacy są tylko ludźmi. Zgłosili, że siły są niewystarczające. Przybyła pomoc z Popowa i z innych gmin. Walczyli z ogniem pięć godzin.

W tym miejscu takich sytuacji było więcej. W marcu i w lutym. Była też policja. Tylko w ciągu minionego tygodnia pożary wybuchały niemal codziennie. 15 kwietnia był to pożar traw i gałęzi. Dzień później płonęły trawy i poszycie, a następnie w nocy ogień pojawił się w lesie w Rębielicach.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Spokojna nie była również Wielkanoc. W Wielką Sobotę spaleniu uległo ok. 1 ha lasu. Wieczorem w Niedzielę Wielkanocną na miejscu było osiem jednostek straży. W poświąteczny poniedziałek w południe ogień zajął poszycie. W pożarze 23 kwietnia nie pomagał silny wiatr, który wiał w środek lasu. Kolejne zgłoszenie o pożarze w tym miejscu wpłynęło w nocy, a działania strażaków zakończyły się przed czwartą nad ranem.

W pobliżu mieszkają ludzie. Żyją tutaj od wieków, ale sposób rozwiązywania problemów z czasem się zmienił i gmina zdecydowała się zakupić kolejne cztery przenośne fotokomórki. Zostały zamontowane w okolicy Góry Rębielskiej, gdzie dawniej stały piece do wypalania jurajskiego wapienia. Dzisiaj ktoś wypala las. W gminie Popów w niszczonych miejscach widziano ślady motoru. Pożary wybuchają tam od miesięcy, tylko że zima odeszła, a śnieg i błoto nie chciały się palić.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: OSP Rębielice Królewskie / pożar lasu z 23 na 24.04.2019 r.

Zobacz: Reportaż – Potężne pożary w regionie

Miejska TV