Częstochowę czekają drastyczne podwyżki za wywóz śmieci

Już w tym roku mieszkańcy Częstochowy zapłacą więcej za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Zmiany są tłumaczone wzrostem kosztów działania całego systemu.

16 maja Rada Miasta rozpatrywała szereg uchwał, które łącznie dotyczyły gospodarowania odpadami komunalnymi. Władze tłumaczą podwyżki wzrostem kosztów obsługi całego systemu, który musi się bilansować. Wśród argumentów jest choćby spadek bezrobocia w skali kraju, przez co Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne obserwuje odpływ pracowników fizycznych, wzrost kosztów pracy czy rozwiązania narzucane z Warszawy. – Oprócz tego podrożały też opłaty za media, czyli prąd, szykuje się podwyżka gazu. Wszystko to powoduje, że aby system się bilansował, niestety musi być podniesiona opłata – zauważa Łukasz Kot (klub SLD). Obecne zmiany mają urealnić koszty. Zdaniem radnego stawki, które obowiązują w Częstochowie, są mniejsze niż w innych gminach o podobnej wielkości, ale są też niższe, niż wymagałby tego sam system. – Dosyć długo, dopóki mogliśmy jako miasto, utrzymywaliśmy te stawki na trochę niższym poziomie, żeby mieszkańcy jak najpóźniej odczuli podwyżkę – dodaje.

Projekty uchwał zakładały daleko idące zmiany w opłatach. Dla przykładu stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które są zbierane i odbierane w sposób selektywny, określono na 18 zł, a nieselektywny na 36 zł. Założono, że przepisy wejdą w życie z dniem 1 lipca 2019 r. Głosowania dotyczyły też m.in. opłat za pojemniki na odpady o określonej pojemności, które też wyliczono w dwóch wariantach.

Ten problem dotyczy nie tylko pojedynczych osób, ale również firm. – Prezydent zaproponował w projekcie uchwał znaczne podwyżki, niewyobrażalne podwyżki dla mieszkańców i dla przedsiębiorców. Poziom tych podwyżek wynosi od 50 do 433 procent – zauważa Piotr Wrona (klub PiS). Zwiększyła się tzw. opłata marszałkowska, która ma skłaniać samorządy do większej segregacji, natomiast radny uważa koszty za przesadzone. W trakcie obrad w Urzędzie Miasta ta sprawa była silnie akcentowana.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Piotr Wrona nie omija również kwestii kadrowych w świadczącym usługi dla częstochowian przedsiębiorstwie. – Wiemy o radnych SLD, że zostali tam zatrudnieni, zostali tam przygarnięci przez pana prezydenta i nie ma naszej zgody, żebyśmy się wszyscy składali na wypłaty dla radnych SLD – mówi. Natomiast prezydent Krzysztof Matyjaszczyk proponuje, aby genezy problemu dopatrywać się poza Częstochową. Wymienia, że zmiany w przepisach, wymogi i koszty z tym związane spadają na samorządy. – Czy to będzie obowiązek dotyczący coraz większego procentu odzysku, czy to będzie obowiązek dotyczący monitoringu na składowiskach, czy to będzie obowiązek dotyczący wielu jeszcze innych przepisów z zakresu ochrony środowiska, to wszystko podraża system – mówi. Zdaniem prezydenta rządowe programy, takie jak propagowanie elektromobilności, mogą zwiększyć cenę za funkcjonowanie tak systemu śmieciowego, jak i finansowo wpłynąć na inne sfery naszego życia. – Najgorsze w moim przekonaniu jest jeszcze przed nami – stwierdza.

To jest tendencja dotycząca całego kraju – dodaje Jacek Krawczyk (klub KO), który uważa, że do zmian opłat zmusza władze Częstochowy sytuacja, ponieważ wzrosły koszty, jakie ponosi samorząd. Według Wiceprzewodniczącego Rady kondycja miasta byłaby inna, gdyby otrzymywało należne środki w postaci subwencji czy dotacji. – Mówię tutaj także o systemie śmieciowym, bo różne zmiany w prawie, korekty też spowodowały, że te ceny pójdą w górę – przekonuje – tak więc Prawo i Sprawiedliwość ma w tym swój znaczący udział i my na dzisiaj nie mamy innego wyjścia, jak musimy to skorygować w taki sposób, żeby się ten system bilansował.

W trakcie obrad w Urzędzie Miasta samorządowcy koncentrowali się nie tylko na samych kwotach, ale również na terminie, w jakim opłaty są wprowadzane. Paweł Ruksza (klub PiS) pytał, dlaczego decyzje o podwyżkach dla innych gmin podjęto w minionym roku, a częstochowian zmiany dotkną teraz. – Czy wtedy były przypadkiem wybory? – zastanawiał się. Radny domagał się również dokładnych kosztów funkcjonowania systemu obsługi odpadów komunalnych. Zapowiedział, że konieczne będzie zwołanie sesji nadzwyczajnej w sprawie częstochowskich śmieci.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Miejska TV