Wojewoda zajmie się częstochowskimi śmieciami?

Mieszkańców dotkną m.in. podwyżki cen za wywóz śmieci. Radni zwracają uwagę, że w trakcie procedowania uchwał władze miasta nie przedstawiły jasno kosztów działania całego systemu. Jest wniosek do wojewody o kontrolę Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego oraz spółki Sobreko.

Kwestia częstochowskich odpadów komunalnych nie dla wszystkich jest transparentna. Problem dotyczy podwyżek, które dotkną mieszkańców i firm. W maju 2019 r. Rada Miasta Częstochowy przyjęła pakiet uchwał dotyczących gospodarowania odpadami. W piśmie skierowanym do wojewody śląskiego z 22 maja br. czytamy, że pisemne uzasadnienie i ustne argumentacje wskazują na brak rzetelnej analizy systemu obsługi odpadów, a także że nie przeprowadzono konsultacji z mieszkańcami i firmami.

W dużym stopniu zmiany stawek odczują właśnie pracodawcy. W niektórych sytuacjach to kilkaset procent. – Jest tu protest nie tylko mieszkańców, ale i przedsiębiorców, bo znacząco to wpływa na koszty produkcji – zauważa radna Beata Struzik. Podwyżki cen mają nie mieć realnego uzasadnienia. W związku z tym informacji na temat działania systemu gospodarowania częstochowskimi odpadami domagają się samorządowcy, zwłaszcza że wprowadzane zmiany dotkną ogółu mieszkańców. – Mówimy tu o skali podwyżek od 50, 80 do 433 procent – mówi Piotr Wrona, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta, która zwraca uwagę, że nie zostały ujawnione wszystkie koszty związane z działaniem systemu usuwania śmieci.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Jest rzeczą wytłumaczalną, jeżeli prezydent by zaproponował 10, 11, góra 12-procentową podwyżkę – mówi radny. W ww. piśmie, kierowanym do wiadomości Marszałka Województwa Śląskiego i Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach, czytamy, że ”system w Częstochowskim Przedsiębiorstwie Komunalnym Sp. z o.o. z siedzibą w Sobuczynie nie działa prawidłowo. W spółce może dochodzić do ewentualnych nadużyć, złych obliczeń lub mało wydajnego sposobu segregacji odpadów.”

Stąd wniosek o kontrolę CzPK oraz spółki Sobreko, wyjaśnienie wzajemnych powiązań między nimi oraz prośba o kontrolę kwatery na zawartość części odpadów, które powinny ulec segregacji. – Gminy takie jak Myszków, Kłobuck czy Blachownia mają stawki na dużo, dużo niższym poziomie niż Częstochowa – mówi Andrzej Sowa. Samorządowiec kładzie również nacisk na organizację spółki i jej wydolność. – Wszystkie parametry związane z recyklingiem są znane nie od dziś. Zostały implementowane z przepisów unijnych – stwierdza, co wiąże się z gwałtownością wprowadzanych obecnie zmian.

CzPK utrzymuje czystość w granicach miasta. Zajmuje się m.in. magazynowaniem i odzyskiem odpadów. Wszystkie udziały w spółce ma Gmina Częstochowa. W 2010 r. przedsiębiorstwo zatrudniało 77 pracowników przy segregacji odpadów. W 2013 były to już 104 osoby, w 2014 – 127, a w 2015 – 142. W następnych latach załoga zmniejszała się, do 134 pracowników w 2018 r. Według BIP spółka zatrudnia również m.in. trzy osoby na stanowisku Prezesa lub Wiceprezesa, trzech Dyrektorów i sześcioosobową Radę Nadzorczą.

Niezależnie od wniosku do wojewody śląskiego, złożenie zapytań do CzPK w sprawie m.in. wydajności spółki, zysku, zatrudnienia, kosztu utrzymania Zarządu, ilości odpadów spoza Częstochowy poprzez udostępnienie informacji publicznej zapowiedział Częstochowski Alarm Smogowy.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Więcej: Częstochowę czekają drastyczne podwyżki za wywóz śmieci

Miejska TV