Jest ratunek dla Huty Częstochowa? Pojawili się nowi potencjalni inwestorzy

Z zamiarów przejęcia ISD Huty Częstochowa wycofał się Greybull Capital. Zainteresowani wzajemnie obwiniają się o fiasko rozmów. Jest nadzieja na pojawienie się nowego inwestora.

Planowana forma przejęcia Huty przez brytyjski fundusz zakładała zastosowanie procedury pre-pack. Jest to upadłość z opcją przygotowanej likwidacji. W ten sposób Greybull Capital mógłby nabyć spółkę za niższą sumę, niż rzeczywiście jest warta. Tak się nie stało i potencjalny inwestor w lipcu br. wycofał się z tych zamiarów. Częstochowskie przedsiębiorstwo oraz banki dały Brytyjczykom czas do 12 lipca na podjęcie ostatecznej decyzji, obwiniając ich o to, że nie doszło do przejęcia. W międzyczasie pojawiła się informacja, że inne podmioty również są zainteresowane Hutą.

Teraz związki zawodowe domagają od Zarządu informacji na temat potencjalnych inwestorów. 18 lipca pracownicy skierowali w tej sprawie list do Konstantego Litwinowa, prezesa ISD Polska, w którym kładą nacisk na czas, jaki zajęły negocjacje między wierzycielami a zagranicznym funduszem. – Niezwykle istotne dla nas są informacje na temat zamierzeń inwestorów co do przewidywanych zmian zatrudnienia, produkcji czy inwestycji. Za kluczową natomiast uznajemy jak najszybszą finalizację umów sprzedaży gdyż każde kolejne miesiące pozostawiania Huty w stanie postoju technologicznego powodują skutki, które są nam wspólnie znane – piszą związkowcy.

[huge_it_slider id=”1″]

 

Nie wszyscy pracownicy uważają, że to Brytyjczycy zawinili. Dla przykładu Włodzimierz Seifryd z MZZ Pracowników Ruchu Ciągłego jest przekonany, że to sprawa procedur i opieszałości wierzycieli. Przewodniczący cytuje też list, który fundusz wysłał do banków oraz Huty. Według pisma, złożenie przez władze ISD wniosku o upadłość pokrzyżowało plany przejęcia zakładu. – Deklaracja upadłości rozpoczęła proces, który pozostawia bardzo mało czasu na sfinalizowanie dokumentacji i finansowania, a zatem wymusza harmonogram realizacji transakcji, któremu nie jesteśmy w stanie sprostać. Deklaracja upadłości dodaje nowe elementy ryzyka i wyzwań do już całkiem złożonej i problematycznej sytuacji. Czas i decyzja o ogłoszeniu upadłości była decyzją Zarządu, a nie Greybull – pisze Daniel Goldstein, Partner Greybull Capital LLP. Fundusz usprawiedliwia jednak władze Huty, zwracając uwagę, że banki nie zaakceptowały żadnej ze złożonych ofert.

Z korespondencji nie wynika, jakie dokładnie warunki przejęcia częstochowskiej spółki zagraniczny inwestor proponował polskim bankom i czy były niekorzystne, co uniemożliwiało Pekao i PKO BP ich zaakceptowanie. Niezależnie od tego, kto ponosi winę za fiasko negocjacji, pojawiło się światełko w tunelu. Według Ogólnokrajowego Zrzeszenia Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego 19 lipca do Huty przyjechać ma prezes Liberty House Group, która jest potencjalnym inwestorem, a na 22 lipca zaplanowano wizytę przedstawiciela kolejnego zainteresowanego kupnem podmiotu.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Więcej: List związkowców do Prezesa ISD Polska
Więcej: List z Greybull Capital do wierzycieli

Miejska TV