Odnaleziono zwłoki dwóch kobiet. Były zakopane w lesie pod Częstochową..

Policja oraz prokuratura potwierdziła odnalezienie zwłok dwóch kobiet. Trwa ich identyfikacja, ale wszystko wskazuje, że to zaginione mieszkanki Częstochowy.

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry W., oraz jej córki Oliwii W., trwają od kilunastu dni. Od niedzieli ponad 120. policjantów skupiło się na kompleksie leśnym w pobliżu miejscowości Romanów, oddalonej o kilkanaście kilometrów od Częstochowy. Najpierw oficer prasowa poinformowała o odnalezieniu pierwszej z kobiet, która była zakopana na głębokości około 80 centrymetrów.

– Do południa policjanci odnaleźli zwłoki jednej osoby. Jest to kobieta oraz truchło psa. Na chwilę obecną nic więcej nie mogę powiedzieć na temat tożsamości, ponieważ to dopiero będzie przedmiotem dalszych badań i oględzin prowadzonych pod nadzorem prokuratora – powiedziała podkomisarz Sabina Chyra-Giereś.

Jak służby trafiły na ten trop? Oficer prasowa podkreśliła, że poszukiwania akurat w tym miejscu rozpoczęły się z uwagi na bardzo skrupulatnie przeprowadzone działania operacyjne. Wynikało z nich, że właśnie w tej okolicy był widziany Ford Focus należący do zaginionej kobiety. Potwierdził to jeden ze świadków.

Na kolejnym spotkaniu z dziennikarzami, Chyra-Giereś podała informacje o odnalezieniu zwłok drugiej z kobiet. Potwierdził to Krzysztof Budzik z biura prasowego Prokuratury Rejonowej w Częstochowie.
– Odnaleziono ciała dwóch kobiet. Weryfikowaliśmy wszystkie informacje, które do nas spływały, to pozwoliło na ustalenie tej lokalizacji, jako potencjalnego miejsca ukrycia zwłok – zaznaczył Budzik.

Mundurowi w toku prowadzonego śledztwa zatrzymali 52-letniego Krzysztofa R. Miał on mieszkać w altance położonej obok działki pani Aleksandry. W dniu zaginięcia, 45-latka miała kosić na niej wysokie trawy. Na ten moment nie jest znany ewentualny motyw zbrodni. Śledczy potwierdzają jedynie, że podejrzany znał obie kobiety. W mediach pojawia się też sporo informacji rodem z netflixowej produkcji. Ponoć w mieszkaniu 15-latki zamontowana była ukryta kamera, a miał ją zainstalować podczas remontu właśnie Krzysztof R.

Reporterzy TVN dotarli również do nagrania z monitoringu, na którym widać samochód 52-latka na stacji benzynowej, znajdującej się niedaleko ogródków działkowych. Film został zarejestrowany kilka godzin po tym, gdy urwał się kontakt z zaginioną. Mężczyzna tankował wtedy paliwo do kanistra, a później odjechał w kierunku ogródków. W obliczu tego nagrania oraz informacji przekazanej przez oficer prasową, można domniemywać, że podejrzany mógł podpalić zwłoki. Po odnalezieniu pierwszej z ofiar policjantka nie była w stanie określić, którą z potencjalnych zaginionych odnalezienio. Może to świadczyć o złym stanie zwłok.

Zatrzymany Krzysztof R. już usłyszał zarzut zabójstwa połącznego z bezprawnym pozbawieniem wolności swoich ofiar.
– Podejrzany nadal prezentuje takie samo stanowisko. Korzysta ze swoich uprawnień. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, nie składa żadnych wyjaśnień – dodał Krzysztof Budzik.

Kiedy można spodziewać się potwierdzenia tożsamości kobiet? Prokuratura ma nadzieję, że zostanie to ustalone niezwłocznie, jednak nie jest w stanie podać żadnego konkretnego terminu. Wszystko wskazuje jednak, że to zaginione mieszkanki Częstochowy, Aleksandra W. oraz jej córka Oliwia W.

SZ

Miejska TV